Zaloguj się

Chrzest ludowy – wierzenia i zwyczaje ochronne niemowląt

Cała Polska

Opis tradycji

Kiedy dawno temu na polskiej wsi rodziło się dziecko, nie tylko cała rodzina się cieszyła – cała społeczność troszczyła się też o to, by maluszek był zdrowy, bezpieczny i miał szczęśliwe życie. Choć dziś chrzest to przede wszystkim uroczystość kościelna, w kulturze ludowej wiązało się z nim wiele magicznych zwyczajów, wierzeń i rytuałów ochronnych, które miały „odpędzić złe duchy” i zapewnić dziecku dobrą przyszłość.

Dlaczego ludzie tak bardzo martwili się o niemowlęta?

W dawnych latach niemowlęta często chorowały albo umierały w pierwszych tygodniach życia, więc każdy nowy członek rodziny był bardzo cenny. Dla mieszkańców wsi narodziny dziecka były wydarzeniem pełnym tajemnicy i niepewności, dlatego starano się je witać nie tylko modlitwą, ale i rytuałami ochronnymi, które miały chronić malucha przed złymi duchami, urokiem czy „złym spojrzeniem”.

Chrzest w tradycji ludowej był jednym z najważniejszych momentów w życiu dziecka, bo uważano, że dopiero dzięki niemu maluszek jest bezpieczny przed złymi mocami. Nieochrzczone dziecko mogło – według wierzeń – zostać porwane przez złe siły (np. boginki, mamuny), a chrzest miał temu zapobiec.

Najczęściej chrzest odbywał się jak najszybciej po narodzinach, nawet w pierwszą niedzielę albo kilka dni po urodzeniu. Wierzono, że im szybciej, tym lepiej dla ochrony dziecka. Rodzice wybierali na chrzestnych osoby uczciwe, pobożne i cenione we wsi, bo sądzono, że dziecko „weźmie” cechy charakteru swoich chrzestnych, zarówno dobre, jak i złe.

Zwyczaje ochronne – jak dbano o niemowlę w domu

Oprócz samego chrztu ludzie stosowali różne magiczne sposoby, aby ochronić nowo narodzone dziecko.

Czerwona wstążka

W wielu miejscach czerwona wstążka przy wózku, beciku lub na rączce dziecka miała strzec je przed urokiem i złym spojrzeniem. Czerwony kolor uważano za silny, odpierający złe moce – miał „odbić” zły urok i stanowić pierwszą „tarczę ochronną” malucha.

Rośliny i święcone zioła

Do becika wkładano święcone zioła lub gałązki (np. z palmy wielkanocnej, ziół z oktawy Bożego Ciała), które miały:

  • chronić przestrzeń dziecka,
  • przynosić zdrowie,
  • odpędzać złe duchy i choroby.

Woda święcona

Rodzice często kropili dziecko wodą święconą albo trzymali ją obok kołyski, modląc się o siłę, zdrowie i ochronę. Woda święcona była traktowana jak codzienny „mini-rytuał” bezpieczeństwa, zwłaszcza przed samym chrztem.

Unikanie „złych omenów”

Z niemowlęciem związanych było wiele zakazów i nakazów, szczególnie przed chrztem:

  • Nie wieszano pieluch na zewnątrz po zachodzie słońca, żeby „nie ściągnąć złego ducha” i nie narażać dziecka na choroby czy bezsenność. Uważano, że noc to czas, kiedy złe moce są silniejsze.
  • Unikano także różnych „podejrzanych” sytuacji w domu – nie dawano przedmiotów z domu matki w połogu obcym osobom, pilnowano, by dziecko nie pozostawało bez opieki, żeby nie zostało „podmienione” przez istoty nadprzyrodzone.
  • W części wierzeń kichnięcie było znakiem działania sił nadprzyrodzonych – mówiono, że przy kichaniu „dusza jest na moment narażona” albo że „złe wychodzi z człowieka”, dlatego odpowiadano formułami typu „Na zdrowie!”, które miały mieć też znaczenie ochronne.

Przesądy związane z chrztem

Na wsi ludzie wierzyli w różne znaki i wróżby podczas chrztu:

  • Dziecko płaczące podczas chrztu – według wierzeń oznaczało to, że będzie zdrowe i dobrze się rozwijało („dobrze się będzie chowało”).
  • Moneta w beciku lub ubranku miała zapewnić dziecku dostatnie życie i powodzenie materialne w przyszłości. Czasem zwracano uwagę, by był to srebrny pieniądz.
  • Pierwszy krok do kościoła prawą nogą – wejście matki chrzestnej czy rodziców „prawą nogą” miało zapewnić szczęście, a czasem uniknięcie np. leworęczności dziecka.

Wierzono też, że:

  • dobór rodziców chrzestnych jest kluczowy – dziecko może „podobne być do kumów” charakterem i losem,
  • odmowa bycia chrzestnym może przynieść nieszczęście zarówno dziecku, jak i odmawiającemu.

Dodatkowe informacje

Typ tradycji: Rodzinna
Warto wiedzieć:
  • Chrzest i imię - w wielu regionach chrzest był nierozerwalnie związany z nadaniem imienia i wejściem dziecka do wspólnoty religijnej i społecznej – dopiero od chrztu liczono „pełne” życie dziecka.
  • Ślady dawnych wierzeń słowiańskich - część zwyczajów ochronnych (strach przed nieochrzczonym dzieckiem, lęk przed podmianą przez istoty nadprzyrodzone, stosowanie czerwieni i ziół) ma swoje korzenie w demonologii słowiańskiej i magii ludowej, choć z czasem została wpleciona w chrześcijańskie obrzędy.
  • Współczesne badania terenowe pokazują, że wiele tych wierzeń i przesądów jest jeszcze pamiętanych – niekiedy praktykowanych „na wszelki wypadek”, zwłaszcza na wsi i w małych miastach.

Opisany „chrzest ludowy” i zwyczaje ochronne niemowląt to zjawisko ogólnopolskie – obecne w wielu regionach (Lubelszczyzna, Małopolska, Śląsk, Wielkopolska, Podlasie itd.). Na potrzeby serwisu został "przypięty" do Lubelszczyzny, bo ten region jest świetnie opisany w badaniach dotyczących narodzin, chrztu i wierzeń ochronnych wokół dziecka.

Źródła:
  • Henryk Biegeleisen, Matka i dziecko w obrzędach, wierzeniach i zwyczajach ludu polskiego, Lwów 1917.
  • Jan Stanisław Bystroń, Słowiańskie obrzędy rodzinne. Obrzędy związane z narodzeniem dziecka, Kraków 1916.
  • Zygmunt Kłodnicki, Agnieszka Pieńczak (red.), Zwyczaje, obrzędy i wierzenia związane z narodzinami i wychowaniem dziecka, Komentarze do Polskiego Atlasu Etnograficznego, t. 9, Wrocław 2015.
  • Krystyna Kwaśniewicz, „Zwyczaje i obrzędy rodzinne”, w: Etnografia Polski. Przemiany kultury ludowej, red. M. Biernacka, M. Frankowska, W. Paprocka, t. 2, Wrocław 1976.
  • Mariola Tymochowicz, Lubelska obrzędowość rodzinna w kontekście współczesnych przemian, Lublin 2013.
  • Etnografia Lubelszczyzny – ciąża, narodziny i chrzest, Ośrodek „Brama Grodzka – Teatr NN”.
  • Obrzędy i zwyczaje rodzinne (Górale babiogórscy), portal etnozagroda.pl.

Lokalizacja

Podziel się dalej

Zobacz inne tradycje