Dymarki Świętokrzyskie to jedno z najbardziej rozpoznawalnych wydarzeń w regionie świętokrzyskim. Co roku, w połowie sierpnia, w Nowej Słupi u stóp Łysej Góry, można zobaczyć, jak ponad 2000 lat temu wytapiano żelazo w piecach ziemnych. To połączenie festiwalu archeologicznego, dawnych historii i lokalnego święta, które przypomina, że Góry Świętokrzyskie były kiedyś jednym z najważniejszych ośrodków starożytnego hutnictwa w tej części Europy.
Skąd się wzięły Dymarki?
W latach 50. i 60. XX wieku archeolodzy odkryli w okolicach Łysogór setki pozostałości po dawnych piecach hutniczych – tzw. dymarkach, czyli jednorazowych piecach do wytopu żelaza. Badania pokazały, że w pierwszych wiekach naszej ery działał tu wielki ośrodek metalurgiczny, związany z kulturą przeworską.
Aby tę wiedzę pokazać w atrakcyjnej formie, w 1967 roku w Nowej Słupi zorganizowano pierwsze pokazy eksperymentalnego wytopu żelaza – tak narodziły się Dymarki Świętokrzyskie. Inicjatorami byli działacze PTTK w Kielcach i dziennikarze „Słowa Ludu”, a ważnym zapleczem stało się Muzeum Starożytnego Hutnictwa Świętokrzyskiego (działające od 1960 r.).
Dziś impreza należy do najstarszych festiwali archeologicznych w Polsce, a jej kolejne edycje przyciągają tysiące turystów i pasjonatów historii.
Jak wygląda święto dymarek?
Podczas Dymarek Świętokrzyskich Nowa Słupia zamienia się w starożytną osadę hutniczą. Na terenie Centrum Kulturowo-Archeologicznego i przy Muzeum można zobaczyć:
- pokazy wytopu żelaza w ziemnych piecach dymarskich – z rudą żelaza, węglem drzewnym i potężnymi miechami, prowadzonymi przez zespół archeologów-eksperymentatorów,
- rekonstrukcje obozowisk – wojowników kultury przeworskiej, rzymskich legionistów i „barbarzyńców” znad Wisły,
- warsztaty dawnych rzemiosł: kowalstwo, odlewnictwo, garncarstwo, tkactwo, obróbka kości i drewna,
- pokazy walk, parady rzymskich legionów, gry i zabawy dla dzieci,
- jarmark rzemiosła i regionalnej kuchni – sery, chleby, miody, rękodzieło.
Największą atrakcją są zawsze nocne lub popołudniowe wytopy: kiedy z pieców buchają płomienie, a hutnicy rozbijają glinianą ścianę, by wydobyć rozgrzaną „gąskę” żelaza, naprawdę można poczuć klimat sprzed dwóch tysięcy lat.
Muzeum i osada z epoki żelaza
Dymarki są mocno związane z Muzeum Starożytnego Hutnictwa Świętokrzyskiego im. M. Radwana w Nowej Słupi. To nowoczesne, multimedialne muzeum, które pokazuje:
- jak wyglądały piece dymarskie,
- jak przebiegała produkcja żelaza – od rudy do gotowego narzędzia,
- jak funkcjonowała starożytna osada hutnicza w Górach Świętokrzyskich.
Obok muzeum działa Starożytna Osada – Centrum Kulturowo-Archeologiczne, z rekonstrukcjami chat, warsztatów i elementami życia codziennego z pierwszych wieków naszej ery. Właśnie tutaj odbywa się główna część festiwalu.

