Nie wiadomo, dlaczego ten zwyczajny, pospolity przedmiot, który zazwyczaj pozostaje niezauważalny, (chyba, że akurat zahaczymy o niego stopą), stał się tak popularny. Jego „narodziny” można datować na wiele wieków przed naszą erą. Najbardziej znane pochodziły z dawnej Persji, Turcji czy Azerbejdżanu. Miewały różne, nieraz zaskakujące zastosowania. Kładziono je na podłogach, wieszano na ścianach, robiono z niego dach. Przypisywano im walory lecznicze, lotnicze (przykładem jest tu Aladyn czy Salomon), a nawet zdolność wywoływania trzęsień ziemi. Zdobiły je wzory roślinne, sceny z życia zwierząt i ludzi. Wytwarzano je z wełny, jedwabiu czy bawełny.
Dywany – o nich tu mowa – mają jednak także swoją specyficzną odmianę. Są długie, wzorzyste oraz bardzo delikatne, bo robione z kwiatów. Powstają na konkretną okoliczność obchodzoną w Kościele Katolickim – uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa, powszechnie znaną jako Boże Ciało.
Najbardziej znane kwietne dywany tworzone są w Spycimierzu, wiosce znajdującej się w województwie łódzkim, w powiecie poddębickim, w gminie Uniejów. Podobne dywany tworzone są również w kilku miejscowościach ziemi opolskiej: w Olszowej, Zimnej Wódce, Zalesiu Śląskim i Kluczu.
Historia tej przepięknej tradycji, tworzenia kwietnych dywanów, sięga ponad 200 lat. Ten początek nie jest jednak udokumentowany i nikt do końca nie wie, jakie były źródła zwyczaju. Pierwsza wzmianka widnieje w księgach parafialnych dopiero w roku 1947.
U początków tradycji do układania dywanów używano wyłącznie żółtego/białego piasku oraz gałęzi drzew. Wiemy jednak z przekazów ustnych, że z kwiatów, dywany zaczęły być robione na początku lat 20. XX wieku. A to, co widzimy obecnie, zostało ukształtowane zaraz po zakończeniu II wojny światowej.
Mieszkańcy Spycimierza na samym początku pracy zbierają kwiaty, gałęzie, korę drzew, liście czy kłosy zbóż z pól oraz swoich ogródków. Dary natury sortują, by wybrać te najładniejsze, i przechowują w chłodnych miejsach aż do dnia uroczystości.
W dzień Bożego Ciała około godziny dziewiątej całe rodziny przystępują do wspólnej pracy. Na samym początku podzielone ekipy rysują na kostce brukowej zaplanowane wcześniej wzory. Wzory te są rysowane odręcznie lub poprzez przyłożenie wcześniej przygotowanych szablonów, np. z tektury. Artystyczne kwiatowe dzieła podtrzymywane są poprzez wysypanie na kontury czarnej ziemi zmoczonej wodą lub białego piasku. Z białym piaskiem związana jest historia. Dawniej w okolicach Spycimierza występowały wydmy i jeszcze na początku XX wieku piasek podwiewało aż pod okna okolicznych domów. W tym momencie na miejscu wydm rośnie lasek, ale piasek nadal jest przywożony i używany do tworzenia dywanów.
Gdy prace wstępne zostaną wykonane, następuje wysypywanie kwiatów. W ten sposób uczestnicy najczęściej tworzą wzory kwiatowe, chociaż ostatnimi laty pojawiają się także motywy religijne: monstrancje, krzyże, anioły czy wizerunki maryjne.
Na trasie przemarszu świątecznej procesji tworzone są również kwietne bramy. Są to imponujące konstrukcje o wysokości do 6 i szerokości do 4 metrów. Stelaże bram przykrywane są gałęziami z drzew iglastych, a pomiędzy nie wplatane są kwiaty. Od góry zwisają girlandy splecione z kwiatów i gałązek, a w centralnym punkcie górnej belki umieszcza się krzyż oraz religijny obraz. Ilość kwietnych bram w historii bywała różna – od 4 do nawet 8 na całej trasie przemarszu.
Prace kończą się około godziny piętnastej. O godzinie siedemnastej w kościele Podwyższenia Krzyża Świętego, odprawiana jest uroczysta msza święta, a po niej rusza procesja z Najświętszym Sakramentem. Na trasie, która ma około dwóch kilometrów, umiejscowione są cztery ołtarze. Przy każdym z nich wierni zatrzymują się, a kapłan odczytuje fragmenty Ewangelii.
Tradycja tak mocno się rozrosła, że ściąga do miejscowości liczną rzesze turystów. Od kilku lat kilometrowy odcinek dywanu przed samym kościołem układają goście z Włoch ze Stowarzyszenia Infioritalia. Warto podkreślić, że ważnym elementem tej współpracy jest wymiana doświadczeń, organizacji i technik układania kwietnych dywanów oraz działań na rzecz podtrzymania
dziedzictwa kulturowego.
W 2016 roku obchody święta zostają poszerzone również o kilka różnych wydarzeń kulturowych. Przy kościołach w Spycimierzu, Wilamowie i Wieleninie artyści ze słonecznych Włoch usypali z pyłku kwiatowego szereg przepięknych obrazów.
Dynamicznie rozwijająca się tradycja doczekała się nie tylko wpisania na Krajową listę niematerialnego dziedzictwa kulturowego w roku 2018 ale także na Listę reprezentatywną niematerialnego dziedzictwa kulturowego ludzkości UNESCO w roku 2021.
W maju 2024 roku otwarto Centrum „Spycimierskie Boże Ciało” – nowoczesny obiekt służący całorocznej promocji tej unikalnej tradycji. Można tam organizować spotkania, warsztaty i seminaria. Wyposażono je w stoły warsztatowe, wirtualną przebieralnię oraz podłogi i tablice multimedialne. W
specjalnych pomieszczeniach można poczuć się jak w samym centrum procesji, oglądając ołtarze i kwietne bramy.
Jak widać, lokalne zwyczaje – takie jak spycimierskie kwietne dywany – potrafią przekształcić się w prawdziwe międzynarodowe wydarzenia. Warto tworzyć jest nawet małe tradycje, które kiedyś, z pomocą innych i odrobiny szczęścia, mogą być czymś dużym i wartościowym, nie tylko dla nas, ale i dla kultury całej ludzkości.

